12 marca 2024 roku – Biblioteczny Tygodnik Multimedialny, numer 135

Dzisiejszy Tygodnik rozpoczynamy od powieści rozśmieszającej do łez, ale też pouczającej. Zobaczmy, co pisze wydawca…
Kiana trafia do małego miasteczka Greenwich tylko przejściowo – ma tam zostać, dopóki jej mama nie skończy zdjęć do kolejnego filmu. Nie oznacza to jednak wcale, że ta zmiana jest dla niej przyjemna. Nie dość, że nastolatka musi mieszkać teraz z macochą, to na dodatek nie zna w nowym miejscu nikogo, a kiedy w pierwszym dniu szkoły Parker Elias niemal rozjeżdża ją na szkolnym parkingu, problemy wydają się tylko piętrzyć.
Zbieg okoliczności sprawia jednak, że Kiana trafia do nietypowej klasy, czyli ósmej klasy specjalnej, położonej w zapomnianym zakątku szkoły, określanej jako Nienauczalni, do której nauczyciele podchodzą ze zrezygnowaniem – przecież szkoła i tak nic im nie da. Przydzielony im nauczyciel (o wdzięcznym nazwisku Kermit) może i miał kiedyś motywację lub zapał do pracy, ale stracił już wszelką chęć do wykonywania zawodu i z utęsknieniem czeka na dzwonek tak samo jak uczniowie.
Każdy uczeń jest inny – i każdy wyjątkowy w swojej „nienauczalności”. Czy nastolatkom uda się współpracować, aby przezwyciężyć ogólną apatię i pokonać system, który o nich zapomniał? Czy Kermit przypomni sobie, dlaczego kiedyś kochał swój zawód, i wstawi się za swoimi podopiecznymi? Jak Kiana odnajdzie się w tej sytuacji? I czy naprawdę wszystko jest stracone, jeśli chodzi o edukację Nienauczalnych?
Pozostajemy w temacie szkoły, trudności, które ze sobą niesie, ale też o samoakceptacji i wewnętrznej sile.
Dla dwunastolatka życie to nieustająca walka. Nie mówiąc już o szkole, która bywa prawdziwym polem bitwy! Masakra… Zwłaszcza jeśli z góry jesteś skazany na przegraną.
A Piotrek nie mógł czuć się inaczej. Pomijany przez kolegów, zawsze wybierany jako ostatni, w okularach ze szkłami przypominającymi denka od butelek. Tylko wuefista, pan Gliwiusz zdawał się widzieć w nim niedostrzegalne dla innych pokłady ambicji i energii, powtarzając nieustannie: „możesz szybciej”, „stać cię na więcej”.
Chyba właśnie te pokrzykiwania nauczyciela dodały chłopcu skrzydeł, kiedy pewnego dnia rzucił się – na oślep, bez okularów (!) – do ucieczki przed klasowym osiłkiem Erykiem. Ten dzień i nieoczekiwana wizyta w tajemniczym domu numer 5, zamieszkanym przez starego Kapitana, odmieniły wszystko w życiu Piotra.

Na koniec dzisiejszego Tygodnika przenieśmy się w świat fantazji. Proponujemy Wam nową książkę Philipa Reeve’a. Zobaczcie, co pisze o niej wydawca…
Odkryjcie otchłań oceanu i wyobraźni w nowej książce Philipa Reeve’a, autora bestsellerowych Zabójczych maszyn. Mieszkańcy Burzomorza żyli w ciągłym strachu przed wielką wodą i czającą się w niej tajemniczą, legendarną Gorm. Ich jedyną ochroną był czuwający w Strażnicy Zachodzącego Słońca potomek rodziny Noctis, który codziennie wypatrywał na zachodzie dziwnych zjawisk. Pojawiały się w godzinie zmierzchu, kiedy ściany między światami stają się coraz cieńsze, a przez powstałe w nich szczeliny może prześlizgnąć się zło. Meluzyna była inna, śniła o oceanie. To wielka woda przywiodła ją na Jesienne Wyspy, które stały się domem dziewczynki. Kiedy była niemowlęciem na brzegu odnalazł ją i przygarnął Strażnik Burzomorza, Andrewe Noctis. Spokojny świat jedenastoletniej Meluzyny zachwiał się jednak w posadach, gdy jej opiekun utonął, trzymając straż. Teraz to ona musi pilnować brzegów wyspy i zachodnich rubieży. Z jaką tajemną siłą czyhającą w Mrocznej Głębi przyjdzie się zmierzyć dziewczynce? Czy odkryje od dawna skrywany sekret i ocali Burzomorze?

Na zdjęciach prezentowane książki.

Przejdź do treści